Dzielny człowiek i… bielik
Czołgając się przez godzinę w gęstym błocie świnoujski fotograf Krzysztof Chomicz uratował bielika, który tonął w okolicach rezerwatu Karsiborskie Paprocie.

Jedną z fotografii przyrody autorstwa Krzysztofa Chomicza wyróżniono w konkursie prestiżowego magazynu National Geographic. Choć na zdjęciu widać lekkość wirujących w powietrzu ptaków, takie fotografie to zwykle wynik wcale niełatwej pracy. Na doskonałe ujęcia pan Krzysztof czeka czasem miesiącami, ale efektem jego pasji są także obserwacje, dzięki którym zdarza mu się przychodzić dzikim zwierzętom z odsieczą. Tegoroczna akcja ratunkowa bielika nie jest bowiem pierwszą na jego koncie. Wydarzenie zdobyło rozgłos dzięki lokalnym mediom, a internauci są zachwyceni godną naśladowania postawą fotografa. Dostać się do ptaka próbowali także strażacy, ale udało się to dopiero panu Krzysztofowi, który przymocowany liną do brzegu, czołgał się w błocie około 80 metrów. „Ikar”, bo tak nazwano młodego bielika, trafił pod opiekę szczecińskiej Fundacji Na Rzecz Zwierząt „Dzika Ostoja”. Po oczyszczeniu z błota i niezbędnej rehabilitacji wrócił już na wolność.




